Menu

Widziane spod siatki

O siatkówce, o sporcie, o życiu

Pechowiec Zagumny

marcin.lew

 

 

 

 

Muszę się przyznać, że gdy w niedzielę zobaczyłem na jednym z portali internetowych informację o kontuzji naszego rozgrywającego, Pawła Zagumnego na chwilę zamarłem. Tytuł musi być chwytliwy, by człowiek kliknął dalej. Tak też zrobiłem i na szczęście okazało się, że Zagumny co prawda nie dotrwał do końca meczu z Kubą, ale jego uraz nie jest na tyle groźny, by wyeliminować go z gry na mistrzostwach świata. Ufff.

 

A co znaczy nasza kadra bez Zagumnego wie chyba każdy kibic w Polsce. I wielu też wie, że Zagumny nie miał szczęścia w swojej karierze do gry na wielkich imprezach. Kontuzje tuż przed wielkimi turniejami wyeliminowały go z gry choćby w 2002 roku w MŚ w Argentynie czy w mistrzostwach Europy w 2005 roku we Włoszech. Teraz jednak na szczęście do Włoch Zagumny ma jechać. I dobrze.

 

To on stanowi taki języczek u wagi w grze naszej kadry. Bez niego nie udało się naszym siatkarzom przeskoczyć magicznej bariery ćwierćfinału. Z nim zresztą kilka razy też, ale to przecież on poprowadził Polaków do srebrnego medalu cztery lata temu na MŚ, czy do złota na ostatnich mistrzostwach Europy. Dwukrotnie został też najlepszym rozgrywającym imprezy.

 

Wielu zawodników traktowano przez lata jako tych, bez których nie da się nic osiągnąć. Okazało się jednak, że najbardziej niezastąpiony w naszej kadrze jest jednak Zagumny. Dobrze więc, że tym razem skończyło się tylko na strachu. Że turniejowy pech naszego rozgrywającego ominął, bo nasze szanse na sukces zmalałyby i to znacznie. A tak, nadzieja wciąż się tli...

 

 

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • evilincarnate

    Ale co będzie, gdy Zagumnego zabraknie?

    Mamy jakiś krajobraz za jego plecami, czy po prostu długo, długo nic?

  • ewa9090

    narazie to polskiego zawodnika pokroju Zagumnego to nie widac. Oczywiście sa dobrzy siatkarze na tej pozycji ale nie tak dobrzy jak Guma.

  • dr.mak25

    Guma od co najmniej 5lat to top3 na świecie na swojej pozycji, wakat mamy tu ogromny, Łomacz jest 2, jak nie 3 levele niżej.

  • sony143

    Witam w klubie Panie Marcinie, ja też zamarłem. Co by nie mówić, Zagumny jest zawodnikiem kluczowym w reprezentacji. Turniej coraz bliżej, emocje rosną, tylko ta drabinka turniejowa pozostawia wiele do życzenia... Jednak, najlepsi sobie poradzą. I kiedy nie wygrać na wielkim turnieju z Brazylią jak teraz? 10 października będziemy się cieszyć :-)

    P.S. Co do następców Gumy to nie jest najlepiej, ale dajmy szansę młodym. Paweł co najmniej 2 lata jeszcze pogra, a w tym czasie będą mieli szansę się rozwinąć Łomacz i szczególnie Drzyzga - szczególnie ten 2 ma potencjał, nie mniejszy od ojca. Potrzebują czasu, rozgrywający rozwija się cały czas i często w późniejszych latach ich talent potrafi eksplodować.

  • mw1973

    Może Woicki ale przed roku.

  • marcin.lew

    Po Gumie jest pustynia, nie ma nic. Przynajmniej na ten moment. Ale pamiętajmy, że Zagumny od razu wielki nie był. Dopiero lata gry, pracy, zbierania doświadczenia wykreowały tego gracza na wielkiego rozgrywającego.
    Teraz dużą szansę na stanie się dobrym zawodnikiem na Fabian Drzyzga, ale to tylko szansa. Czy ją wykorzysta? Oprócz szybkiej ręki, przeglądu pola, zmysłu taktycznego, trzeba też mieć zimną głowę, trochę szczęścia i duże samozaparcie. Oby Fabianowi nie zabrakło niczego, wtedy za 3-4 lata można będzie stawiać na niego. Do tej pory Zagumny powinien dosiągnąć, oby bez kontuzji.

  • ppiotrekk1990

    A ja bym nie zapominal o Łukaszu Żygadle. Castellani go skreslil wiadomo za co, ale kto wie, moze Daniel w pazdzierniku sie pozegna z Polakami? Nowy selekcjoner, to wszyscy zaczna z pusta kartka. No chyba ze schede po Danielu przejmie Krzysiu Stelmach (czego mu w przyszlosci zycze :))
    Oczywiscie teoretyzuje :D

  • szejju

    Panie Marcinie, czy jest pan sędzią PWZPS? Tak w osadach ostatnio zauważyłem ;D

  • marcin.lew

    @ppiotrekk1990
    Żygadło to niestety nie nadzieja polskiej siatkówki. Od Zagumnego młodszy wiele nie jest, jego nie prześcignie, a dla mnie i tak wielkim rozgrywającym nie jest, ale to inna bajka. Trzeba nam kogoś bardziej perspektywicznego.

    @szejju
    Tak, sędziuję w wolnym czasie.

  • wilbik.a

    nie mogę pojąć , skąd te resentymenty, te powroty do Żygadły.
    Przecież on nigdy nie był rozgrywającym wysokiej klasy, a na pewno nie na tyle wysokiej, żeby mógł się załapać do składu na te MŚ. Stąd był ten cały dym.

    Do czasu tego dymu, tego dżina, którego wypuścił, przynajmniej go lubiłem.

    (PS. Aż dziw, jak ten nasz naród lubi poszukać sobie męczenników)

© Widziane spod siatki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci