Menu

Widziane spod siatki

O siatkówce, o sporcie, o życiu

Polska w czołówce światowej

marcin.lew

 

 

 

 

Wygraliśmy seta z Brazylijczykami. Hura! Co prawda to tylko set, ale może i aż set. Nie zawsze przecież nam to wychodziło, tym bardziej na terenie rywali. Znów walczyliśmy na równi, znów przegraliśmy końcówki, ale ta jedna wygrana powoduje, że jednak trochę zadowolenia wkradło się w moje serce. Po drugiej stronie siatki przecież byli zawodnicy, którzy grali już w niejednej ważnej imprezie, w niejednym ważnym meczu i rzadko schodzili pokonani.

Choć więc za nami dwie przegrane, to jednak ten jeden set może pozwolić uwierzyć naszym chłopakom w swoje możliwości. I nie tylko on, przecież dwukrotnie odrobiliśmy ogromne straty do mistrzów świata. A z tego co pamiętam w ostatnich latach to raczej częściej występowaliśmy w roli tych trwoniących przewagi niż tych odrabiających straty. Choć i teraz przecież to się zdarzyło.

Niemniej jednak może cieszyć to, że ta reprezentacja nie poddaje się, walczy do końca, i chyba dostarcza sporych emocji, jak już dawno nie dostarczała. Mnie się po prostu podoba, choć nerwy pewnie nadszarpnięte będą jeszcze nie jeden raz. Podoba mi się też to, że wchodzą do zespołu zawodnicy, którzy jeszcze kilka lat temu mogli Brazylię oglądać jedynie w telewizji i mało, że się ich nie boją, to jeszcze walczą na równi. Choćby taki Grzegorz Kosok, czy Michał Kubiak. Ten drugi zresztą pokazał, że to chyba właśnie na niego trzeba postawić obok Bartosza Kurka.

Ale ja bym chciał zwrócić uwagę na coś innego, nie zespołowego, a indywidualnego. Po czterech meczach z mistrzami świata i mistrzami olimpijskimi Polacy są bardzo wysoko w indywidualnych rankingach! Kurek jest najlepiej punktującym graczem LŚ, choć przecież nie rozegraliśmy jakiejś wielkiej ilości setów, dzięki czemu mógłby nabić sobie punktów. Wysoko w bloku są Kosok i Marcin Możdżonek, a na rozegraniu Łukasz Żygadło. W „tyłach” rządzi natomiast Krzysztof Ignaczak, który ma sporą przewagę w klasyfikacji najlepszych obrońców, a także w rankingu na najlepszego libero. I pomyśleć, że wiele osób Ignaczaka skreśliło... A tu wychodzi, że po latach walki o skład, „Igła” obdarzony został sporym zaufaniem trenera i z większym luzem gra mu się znakomicie. Oby tylko wszyscy utrzymali ten poziom a będzie dobrze.

 

P.S. Wyniki typera dodam później lub jutro.

 

 

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • evva92

    Ja również mimo porażki jestem zadowolona, bo nasza reprezentacja pokazała że umie wspaniale walczyć ;) Porównując mecz LŚ z Brazylią z 2009 i ten dzisiejszy (i w sumie wczorajszy) widać ogromną różnicę, ogromny krok naprzód! Młodzi reprezentanci znów udowodnili, że nawet bez naszych najlepszych zawodników mogą grać wspaniałą siatkówkę, którą miło się ogląda. Sądzę, że niektórzy jeszcze muszą znaleźć formę (np. taki Bartman, któremu ta forma jeszcze bardzo faluje), ale jak już odnajdą, to może być baaardzo dobrze w turnieju finałowym, a również w Katowicach :)

  • ppiotrekk1990

    Igłę obdarzono wielkim zaufaniem, bo Gacek miał tak słaby sezon, że mógłby się licytować z Jaroszem, kto w ZAKSie grał gorzej. A poza tą dwójką to na razie nie ma w Polsce libero na poziomie międzynarodowym (Zatorski to na pewno jeszcze nie ta klasa).

    Wyjazd do Brazylii wydaje mi się, że bardzo pozytywny. W zasadzie to jeden, góra dwa sety przegraliśmy w bezdyskusyjny sposób, a tak to toczyliśmy wyrównaną walkę. Wlazły zawsze nam robił przewagę, a teraz go nie było (chociaż Bartman i tak się dobrze spisał). Zdrowy i w pełni sił Winiarski to także lepszy partner dla Kurka niż Kubiak (z całym szacunkiem dla gracza Politechniki). No i oczywiście Zagumny bije Żygadłę na głowę. Na środku po Plińskim płakać nie musimy na tę chwilę. Kosok daje rade choć mógłby być trochę aktywniejszy w ofensywie (z drugiej strony to jego gra ofensywna zależy w dużej mierze od sypacza, więc ciężko wyrokować, czy to jego wina). W "pełnym" składzie z taką Brazylią mielibyśmy duże szanse na wygraną.

  • paulaxj.siatka

    Uważam, że mecze z Brazylią stały na bardzo dobrym poziomie. Jestem pod wrażeniem gry naszych, bo prezentowali totalnie inną siatkówkę niż w Atlas Arenie podczas spotkań z USA. Nie będę się rozpisywała nad zaletami Kurka, bo chyba każdy już wie, na co go stać. I jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Jeszcze sporo przed nim, ale jak tak dalej pójdzie, to się będą o niego bić największe siatkarskie kluby. I jestem pozytywnie nastawiona na Kubiaka. Podejrzewam, że może szybko trafić do pierwszej szóstki. Tylko szkoda, że w tych końcówkach zabrakło szczęścia. Ale mam nadzieję, że w Spodku dużą rolę odegrają kibice i poniosą naszych do zwycięstwa nad Canarinhos :)

  • szejju

    Szkoda że nie mamy klasowego atakującego i lepszego sypacza. Ubolewam że wciąż nie ma w kadrze miejsca dla Drzyzgi.

  • akisz1

    Też jestem całkiem zadowolony z gry naszej reprezentacji. Widać, że do pełni szczęścia brakuje atakującego i przyjmującego (Winiarski) do pary z Kurkiem no i Zagumnego. Kubiak niezły występ, ale nie jestem pewny czy sprawdzi się na dłuższą metę. Co do obecnego sypacza myślę, że jest najlepszą dostepną w tym momencie opcją. Drzyzga według mnie jest bardzo promowany, a nie idą za nim takie umiejętności jakimi jest określany.

  • postnihilism

    Niesamowite jest to, że kolejny raz reprezentacja pozbawiona jest paru gwiazd, a daje radę i to z sama Brazylią. Aż nie wiem co myśleć. Z gwiazdami (Zagumny, Winiarski, Wlazły, Pliński) byłoby jeszcze lepiej? Czy może olać gwiazdy, lepiej na MŚ, ME itp wysyłać mniej znanych, ale ambitniejszych grajków?

  • uni-cef

    Iśc tropem myślowym p.Marcina, jeśli Michał Kubiak zasłużył na miejsce w podstawowej '6' obok Kurka, to czy świeży Fabian też niemogł dostać szansy? Mówi się, że na sypacz musi być doświadczony, odważny w wyborach,niemoże się wachać jakie pilki wystawiać,świeczki czy płaskie szybkie na skrzydła albo pod ręce środkowych.narzeka na grę Żygadły i Woickiego. Chciałbym zobaczyć Fabiana w akcji, może akurta by wystrzelił? Może Anastasi da mu szansę w końcówce fazy interkontynentalnej LŚ. Co do gry Polaków, Polska starała się w meczu z Albiselectes (mówię o piłce nożnej) ale nic in niewyszło. Chyba teraz się przekonałem że polska reprezentacja walczy, niemówię o szczypiorniaku, oni zawsze dawali z siebie wszystko. Ta reprezentacja walczy, niepatrzy w przyszłość i to mi się podoba. każda piłka,każdy mecz. to się liczy! I brawa dla naszych,liczę na dorobek z Portoryko choć Soto i Riviera niedopuszczą pewnie do tego. Oby USA napsuła krwi Brazylii a w Polsce pokonamy Canarinhos i odrabiamy straty i może wygramy grupę, ale to byłby kopniak dla naszych na finał.

  • geleczka

    Potrzebny nam jest rozgrywajaący ktory umie grać końcówki, bo ten któergo mamy teraz nie ma chłodnej głowy i po prostu dla mnie jest zły, bo co z tego ze do 20 pkt rozgrywa dobrze, jak potem daje beznadziejne piłki do ataku? Gra zaczyna się po 20 pkt, jak to kieys pan Lew wspomniał

  • dante1002

    W moim odczuciu troszkę na siłę w tym teksie autor doszukuje się pozytywów. Zgadzam się, zagraliśmy dwa dobre mecze, tylko jest jedna ważna rzecz, która powtarza się przez lata. Mimo, że zmieniają się zawodnicy i trenerzy. Mianowicie mentalność i ta obawa przed wygrana z Brazylią. Wystarczy spojrzeć na końcówki setów, a myśl nasuwa się sama i niestety to ciągle sie przez lata i pewnie będzie się ciągneło. O tym, że Polska jest w czołówce światowej siatkówki nie trzeba pisać, bo to jest fakt. Tyle tylko, że ta prawdziwa weryfikacja i możliwości tej reprezentacji przyjdą w finałowym turnieju, którego notabene jesteśmy gospodarzem. Finał będzie na pewno ogromnym sukcesem, 3 miejsce też ucieszy, a brak miejsca na podium z pewnościa już nie. A póki co czas na mecze z Portoryko.

  • mw1973

    Dlaczego nie dał pograć Woickiemu. W tym składzie i szalonym rozegraniem mogli coś ugrać. Nie jestem fan p. Żygadły (jest "bardzo przewidywalny-sztywny).

© Widziane spod siatki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci