Menu

Widziane spod siatki

O siatkówce, o sporcie, o życiu

Blisko, coraz bliżej. Polacy mecz od Londynu!

marcin.lew

 

  

Wczoraj Serbowie nie chcieli pomóc Polakom. Nie ograli Włochów, zagrali drugim składem. Ale mieli chyba w tym swój pomysł. Dziś wystawili już najsilniejsze zestawienie, grali z Brazylią, najlepszą drużyną świata ostatnich lat. I... wygrali 3:1, spychając Brazylijczyków poza podium Pucharu Świata. Przynajmniej po ośmiu kolejkach.

A na czele wciąż Polacy, już kolejny dzień. I w coraz lepszej sytuacji. Nad trzecimi Włochami mamy pięć punktów przewagi, nad Brazylią już sześć. Drudzy są Rosjanie z „oczkiem” mniej niż my. I liczą się już tylko te drużyny. Miejsc na podium są trzy, biletów do Londynu też trzy. Ktoś będzie wielkim przegranym.

Dziś Polacy zrobili to co trzeba było. Wygrali 3:0 z Egiptem, choć łatwo nie było. Lepiej poszło im dzień wcześniej z Amerykanami. Ale jak widać, im silniejszy rywal, tym łatwiej się nam z nim gra. I oby tak do końca turnieju.

A w tym turnieju, by awansować do Londynu potrzebujemy już tylko jednego zwycięstwa! Najlepiej w piątek z Włochami. A jeśli nie, to w sobotę z Brazylią. Wtedy nic nam już nie odbierze wyjazdu do Londynu. Ale może warto iść dalej? Przy obecnej przewadze nad rywalami realny wydaje się nie tylko awans na olimpiadę, ale też choćby drugie miejsce w Pucharze Świata. I o zwycięstwie w tej imprezie niech zadecyduje ostatni, niedzielny pojedynek z Rosją.

Niemożliwe? A możliwe było, że po ośmiu meczach w Japonii, będziemy mieć siedem zwycięstw? Że gdyby nie potknięcie z Iranem, już praktycznie moglibyśmy się pakować na igrzyska? Dla wielu było to nierealne. A jednak. Dlaczego więc teraz mamy się obawiać trzech ostatnich meczów i nie celować w ich wygranie? To inni teraz muszą nas gonić, inni niech się boją. Niech się boją Polaków walczących, równych, wygrywających co się da. My kompleksów mieć już nie musimy. Wartość swoją udowadniamy dzień po dniu. Wartość największą, czyli zespołowość.

W meczu z Egiptem nagrodę MIP dostał Piotr Nowakowski, siódmy polski zawodnik wyróżniony tą nagrodą. Jeszcze żaden z Polaków nie otrzymał tej nagrody dwukrotnie, a to tylko pokazuje, jaki ZESPÓŁ mamy. A wiecie co jest najciekawsze? MIP-a na swoim koncie nie ma jeszcze ani Bartosz Kurek, ani Paweł Zagumny. Czyżby czekali na ostatnie trzy mecze? Myślę, że coś w tym może być.

 

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • sztukas86

    MIP nie ma jeszcze Ignaczak, ale na to szanse są raczej małe... A szkoda, bo gra fenomenalnie. Przyjemnie się patrzyło jak wczoraj przyjmował bomby Stanley'a w punkt:)

  • ppiotrekk1990

    Teraz to już my nie możemy awansować, ale musimy awansować!!

  • sony143

    Bardzo mi się podoba Marcinie to dzisiejsze Twoje podsumowanie, szczególnie podkreślenie olbrzymiej zespołowości w naszym zespole. Sam, niejednokrotnie, chwaliłem Zagumnego i pisałem, jak niezbędny jest w tym zespole, a tu Łukasz Żygadło robi mi niezłego psikusa. I tak można by wymieniać dalej, bo jak się patrzy na tych ludzi, to widać tam prawdziwą drużynę (i to nawet, wydawałoby się, bez kolejnego człowieka nie do zastąpienia, jakim jest Gruszka). Nie wierzę, żeby Polacy nie wykorzystali tej szansy i mam nadzieję, że już po meczu z Włochami będziemy się cieszyć z awansu.

    Już wiecie, dlaczego podobał mi się terminarz? Teraz z dnia na dzień będziemy grać z bardziej wymagającym rywalem, szczególnie chciałbym, aby nasi pokonali Canarinhos i przełamali ich kompleks. Powinno to zaprocentować na samych igrzyskach. Zastanawiałem się czy stać ten zespół bez Wlazłego na podium każdej dużej imprezy. Nie do końca PŚ prawdopodobnie mi odpowie na to pytanie, bo w ostatnich meczach mogą decydować nie tylko umiejętności siatkarskie, a przygotowanie fizyczne, ale jestem coraz bliżej tego stwierdzenia. Przygotujmy się, że w Tokio gra zespołów może mocno falować, ale żaden team nie jest w stanie grać na najwyższych obrotach tylu spotkań. I na koniec, trochę pozytywnej energii: Skoro wszystko jest w naszych rękach, to dlaczego nie mielibyśmy wygrać PŚ :)?

    P.S. Obstawiam, że zwycięzca meczu Polska - Rosja, wróci do domu z PŚ.

  • milennn

    @sony143, blagam, nie wyjeżdżaj tu z Wlazlym, jedyna impreza z jego udziałem, kiedy stanęliśmy na podium to sprzed 5 lat, wszystkie kolejne "pudła" były bez niego, więc odpowiedź jest jedna. I musimy przestać, naprawdę, z wałkowaniem tego nazwiska, powiedzmy sobie szczerze: MW dla tej reprezentacji nie istnieje.

    Zgadzam się z panem Marcinem, zespołowość tej grupy jest widoczna w każdym momencie, choćby właśnie ten przykład Piotrka, jako kolejnego siatkarza z nagrodą od Japończyków. Chciałabym tylko, by AA odkurzył Ruciaka, nic więcej (oprócz oczywiście miejsca na podium za kilka dni!) mi do szczęścia nie potrzeba.

  • staq

    Ja też mam nadzieję, że w końcu wyjdzie Guma . Dzisiejszy mecz z Egiptem - najsłabszym zespołem PŚ był bodaj naszym nasłabszym na całym turnieju. I to o zgrozo, zagrany naszym najsilniejszym składem. Zaraz... jakim najsilniejszym ? przecież nie grał Guma ! Właśnie.
    Żygadło grał dzisiaj po prostu źle, niedokładnie, nie miał pomysłu na grę. Tak długo gra z Piterem a takie babole walił jak np.przy krótkich . Albo jak on wystawiał Winiarowi na lewe ? (a grał z nim przecież jeszcze dłużej). Mam niemiłe wrażenie, że przy Gumie i Ruciaku Anastasi idzie w zaparte . Obaj od dawna grzeją kwadrat . A przecież Guma na początku grał rewelacyjnie a potem nie grał źle - nie, to źle grał cały zespół.
    Może Paweł jest zbyt samodzielny a Łukasz bardziej pokorny i więcej się słucha trenera ? Bezpieczniejsze są wystawy Żygadły - dokładne świeczki niż szalone rozegranie
    Zagmnego? Dziś na szczęście to Egipt nie potrafił wygrać meczu. Ale wątpię, by to starczyło na siłowych Rosjan i szybką Brazylię. A tym bardziej na Włochów , którzy Żygiego znają od podszewki.
    No i tak przydałby się dzisiaj Ruciak ze swoim przyjęciem a jeszcze bardziej ze swoją pewną zagrywką !

  • mw1973

    @staq zgadzam się z Tobą
    to był mój komentarz po meczu:
    "oglądałem ten mecz w nocy i powiem tylko tyle to nie my wygraliśmy to Egipt przegrał.
    Za takie rozegranie Zagumny od razu by był ściągnięty (był ściągany za nie swoje błędy). A dwa po co na boisku byli Winiarski i Kurek powinny sobie trochę odpocząć, tym bardziej że teraz przed naszymi siatkarskie Himalaje."
    Kiedyś pisałem że nie będę zaskoczony jak pierwszym będzie Żygadło i na początku turnieju myślałem że się pomyliłem ale chyba nie nadal Żygadło jest kreowany na pieszego.

    Nie wiem czy ktoś zrucił uwagę na zachowanie Kurka po końcu drugiego seta.

  • marcin.lew

    A nie pomyśleliście o tym, że wreszcie gramy każdy mecz na tyle, by go wygrać. Bez zbędnych fajerwerków? Trzeba było zagrać lepiej z Kubą i USA, zagraliśmy. Z resztą słabiej? Ale do wygranej wystarczyło.

    Do tej pory poziom zazwyczaj był równy. Laliśmy słabszych, ale brakowało często wtedy sił, energii, czy czegoś innego na lepszych. A teraz gramy jak profesorowie. Dać z siebie tyle, żeby wygrać. Turniej jest morderczy, więc może to jest jakiś sposób na oszczędzanie sił?

    Ale się uparłyście na tego Ruciaka :) Któryś z naszych trzech przyjmujących gra źle, żeby wpuszczać jego? Tamci sobie radzą nieźle, a widocznie Ruciak odstaje. Teraz nie sądzę, by pograł wiele, bo na takie drużyny jakie nam zostały, Michał może być po prostu za... niski. Przy wolniejszej piłce będzie miał problemy.

    Pozdrawiam

  • milennn

    Ale się uparłyście na tego Ruciaka :) Któryś z naszych trzech przyjmujących gra źle, żeby wpuszczać jego?
    To może ja napiszę, czemu się uparłam :) Przypomina mi się po prostu sytuacja z Gierczyńskim z IO, kiedy sam po nich powiedział, że przygotowywał się z zespołem, zaniedbał rodzinę, a na IO zagrał tak mało, że to aż nielogiczne; nie chciałabym, by Michał miał poczucie zmarnowanego czasu - to jest emocjonalny argument, ale jednak! Tym bardziej, że ostatnie 2 lata poświęcił tej reprezentacji i może się zacząć zastanawiać, czy było warto, kosztem rodziny i zdrowia, i jak się tak pozastanawia, to może np. podziękować za LŚ itd.
    A co do pytania, czy ktoś grał źle - tak, Kubiak w którymś meczu został od razu zmieniony przez Winiara, w innym meczu Winiar nie dawał rady w przyjęciu w pewnym momencie i wtedy AA wpuścił Kubiaka, więc tak, były momenty, kiedy aż się o Ruciaka prosiło.

  • kacprey

    Nie rozumiem, po co się rozwodzić nad grą i składem z Egiptem. Wygraliśmy 3:0 i do widzenia. Zagumny nie grał? To świetna informacja. Mógł sobie chłop odpocząć. Ja bym na waszym miejscu się wstrzymał ze stękaniem jak Żygadło wyjdzie jako pierwszy w którymś z 3 ostatnich meczów. I jak stracimy przy tym jakieś punkty.

  • staq

    marcin.lew
    Ale się uparłyście na tego Ruciaka
    Uparliśmy się ? Bo może jednak jest o co ? Z Egiptem akurat nasi przyjmujący grali cienko a zwłaszcza brakowało nam zagrywki, która była niemiłosiernie psuta.

    gramy każdy mecz na tyle, by go wygrać. Bez zbędnych fajerwerków
    Akurat z Egiptem- najsłabszym zespołem w stawce były chwile grozy, gdy przez cały 1. set wysoko prowadzili aż do końcówki. A przecież nie stać nas na utratę seta , gdy te decydują o miejscu w przypadku równych punktów !

    Gdyby zagrał Ruciak:
    1. może zagrałby duzo lepiej i tej nerwówki by nie było
    2. najbardziej eksploatowani koledzy mieliby dzień odpoczynku
    3. ograłby się przed finałem (bo ta 4.runda to finał, po prostu) i mógłby z większą wiarą wejść w razie potrzeby

    jest jeszcze pytanie - dlaczego choć na chwilę nie weszli Czarnowski i Zatorski ?
    Przecież nie przegraliby tego meczu . A przynajmniej powąchaliby parkiet w tak waznej i rzadko rozgrywanej imprezie

© Widziane spod siatki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci