Menu

Widziane spod siatki

O siatkówce, o sporcie, o życiu

Polacy bronią lidera. Chiński mur

marcin.lew

 

  

Dziś druga już przerwa w Pucharze Świata. Jak skończyła się pierwsza, lepiej nie pamiętać. Po trzech zwycięstwach Polacy przegrali 2:3 z Iranem i niektórzy wieszczyli nawet katastrofę. Dzień później jednak byliśmy już liderami tabeli i teraz przyjdzie nam bronić tej pozycji.

Teoretycznie problemów być nie powinno. W niedzielę zagramy z Chińczykami, czyli ostatnim zespołem rozgrywek. Czy najsłabszym, okaże się po zakończeniu zmagań. Tutaj bowiem nie ma wybacz, każdy gra z każdym.

Jeszcze kilka dni temu pewnie o wynik tego pojedynku byłbym spokojny. Chińczycy to przecież nie jest zespół, który zalicza się do światowej czołówki. Zresztą potwierdziły to wyniki. Ale...

Właśnie ten feralny mecz z Irańczykami po przerwie. Mam nadzieję, że drugi taki się nie powtórzy i głowa Polaków będzie chłodna. Bo siatkarsko lepsi jesteśmy od Chińczyków z pewnością. Ale trzeba zachować odpowiednią koncentrację. Nie może być inaczej. Samo się nie wygra, a zwyciężyć trzeba. I to najlepiej w trzech setach, bo dzień później najtrudniejszy mecz trzeciej fazy Pucharu Świata, z Amerykanami.

Jest jeszcze jedna rzecz. Ostatni mecz Chińczyków, po którym oby nie uwierzyli, że mogą zrobić wszystko. Jak się bowiem rozpędzą może być ciężko. Ale skoro dali radę wygrać dwa sety z Brazylią, to dlaczego nie z Polską? Trzeba będzie ich trzymać krótko, odskoczyć już na początku setów i zgarnąć kolejne trzy punkty. Wtedy po półmetku rozgrywek będziemy nadal liderem. A to już będzie coś.

 

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • mw1973

    Japonia - Egipt 3:1
    Polska - Chiny 3:0
    Iran - USA 1:3
    Serbia - Rosja 0:3
    Kuba - Włochy 2:3
    Argentyna - Brazylia 2:3
    5 kolejka - 14 pkt
    Suma - 75 pkt

  • ppiotrekk1990

    USA pokonało 3-0 Iran, więc jutro nie będzie łatwo. Niestety.
    Mam nadzieję, że Kuba pokona Włochów i będziemy już prawie w ogródku, a przynajmniej będziemy się witać z gąską ;)


  • sarano

    Sama wybrana Kuby nad Włochami, może nic nam nie dać. Najcięższe mecze przecież dopiero przed nami. Przyjmując założenie, że przeciwnicy (BRA, ROS, USA, ITA) nie dadzą nam zdobyć punktów, to samo pokonanie EGY na nic się nie zda. Przy takim scenariuszu, tabela końcowa może przedstawiać się następująco:
    kraj pkt
    Brazylia 30
    Rosja 30
    Włochy 26
    USA 24
    Polska 19
    Kuba 18
    Argentyna 15
    Iran 15
    Serbia 9
    Japonia 8
    Egipt 3
    Chiny 1

    Oczywiście Kuba, może ugrać punkty Rosji, ale nam to nie pomaga zupełnie. Włochy mogą zaliczyć wpadkę z Argentyną, a USA z Kubą. Co by jednak inni nie grali w tej chwili i tak ważne, żeby Polacy wygrali jeszcze przynajmniej 3 mecze (w tym dwa z mocnym przeciwnikiem typu USA, czy Włochy). Rosja czy Brazylia teoretycznie też pewnie nie jest poza naszym zasięgiem i każda drużyna pod koniec będzie mocno zmęczona, więc niespodzianki pewnie jeszcze się zdarzą.

© Widziane spod siatki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci