Menu

Widziane spod siatki

O siatkówce, o sporcie, o życiu

Polacy miażdżą. Ale do Londynu jeszcze daleko

marcin.lew

 

 

Pisałem wczoraj, że pojedynek z Amerykanami będzie chyba najważniejszym w walce o podium Pucharu Świata, a co za tym idzie kwalifikację olimpijską. Otóż nie, takie pojedynki dopiero przed nami. Co prawda wygrana ta przybliżyła nas do Londynu, ale wobec innych wyników nie jesteśmy tak wiele bliżej. Wszystko wskazuje na to, że bez zwycięstwa, choćby jednego, w trzech ostatnich spotkaniach PŚ (z Włochami, Brazylią i Rosją) się nie obędzie.

Ale jeśli Polacy zagrają tak jak dzisiaj z USA, to ja nie wątpię w to, że coś wygrają i trzecie podium w tym sezonie stanie się faktem. Przecież Amerykanie dziś nie istnieli. Polacy ich zmiażdżyli, przejechali się po nich jak walec. Ale jak tu grać, gdy atakujący Polaków kończy 75 procent piłek, nie myląc się ani razu? To był koncert. I to wcale nie z Pawłem Zagumnym na rozegraniu. Naprawdę nie spodziewałem się, że aż tyle grał będzie Łukasz Żygadło i, że to tak będzie wychodziło. Jestem pod wrażeniem.

Tym razem jednak do naszego dobrego wyniku nie dostosowali się inni. Tzn. nie grali już pod nas. Serbowie wystawili młodzież przeciwko Włochom i przegrali 1:3. Nie ma się jednak im co dziwić, bo przecież dla nich impreza skończyła się dawno. A teraz młodsi zbierają doświadczenie. Niespodziewanie wygrała natomiast Kuba, która ograła Brazylię 3:2.

Szczerze mówiąc liczyłem na to, że Brazylia zwycięży i Kuba będzie miała do nas już siedem punktów straty. Ma pięć i jeśli jutro nie przegra z Rosją, może wygrywać już wszystko do końca. A wtedy nam będzie trzeba punktów w co najmniej dwóch meczach z trzech ostatnich potyczek. Oczywiście pod warunkiem, że jutro uporamy się z Egiptem, co też nie jest pewnikiem.

Trochę łatwiej może być w bezpośredniej rywalizacji z Włochami, które też tracą do nas pięć punktów. Tutaj wystarczy wygrać bezpośrednie starcie i wtedy na pewno nie będziemy za nimi. Z tym, że z Włochami zawsze grało się nam ciężko. Ale kiedyś takie bariery trzeba też przełamać.

W tej chwili, po 7 kolejkach już tylko pięć drużyn liczy się w walce o podium. Rosjanie raczej już szansy nie wypuszczą, Brazylia też. Najgorszą opcją dla nas byłoby, gdybyśmy my nie dotarli na podium, a zrobili to Kubańczycy. Wtedy z Włochami musielibyśmy rywalizować znowu o Londyn. W Europie.

Ale póki co wszystkie atuty są w naszych rękach. To rywale muszą nas gonić, nie mogą zaliczyć już żadnej porażki. My mamy nieco łatwiej, ale może się i tak wydarzyć, że do ostatniej piłki spotkania z Rosją będziemy drżeć o kwalifikację olimpijską. A szkoda byłoby stracić taką szansę, zmarnować taki wysiłek, który już został włożony.

Zresztą z mocnymi drużynami gramy w Japonii bardzo dobrze. Tak było z Kubą, Serbią, USA. Dlaczego więc z trzema ostatnimi rywalami miałoby być inaczej?

 

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • mikolajdymek

    Żygadło zagrał dzisiaj świetnie, zresztą Bartman też. Jak ich zobaczyłem od początku na parkiecie to pukałem się w czoło, ale teraz już wiem dlaczego to Anastasi jest trenerem kadry, a nie ja :)

    mikolajdymek.blox.pl/2011/11/Jest-blisko.html

  • sarano

    Możliwe, że jutro AA, będzie chciał dać kilku graczom odpocząć, więc może być średni mecz. Wygrana 3:0 z Egiptem jest dla mnie jedyną możliwością. Nie wiem, czemu, ale mam wrażenie, że z pozostałej trójki to ew Rosja może być najłatwiejsza do ogrania. Włochy jeśli dopisze nam szczęście.

  • hrin

    Hmm Kuba jutro przegra z Rosja, my wygramy z egiptem i juz wystarczy jeden mecz wygrac. A ze jeden z 3 wygramy to jest pewne.

  • bytomleszek

    Od początku PŚ wiadomo, że musimy wygrać mecz z którąkolwiek z drużyn: Włochami, Brazylią czy Rosją by zająć co najmniej 3-cie miejsce. I po tygodniu nic się nie zmieniło, więc skąd te zdziwienie. I tak mamy szczęście, że odpadli z rywalizacji Amerykanie, Serbowie czy Argentyńczycy.

  • gazbin

    co wy chcecie od tego Żygadło? ciągle słysze teksty, że jest gorszy od Zagumnego. Przecież Żygadło grał w I 6tce najlepszych klubów Europy to jak może być gorszy? Ogarnijcie się trochę :)

  • danielsad

    Jeśli chcemy wygrać wreszcie z Brazylią, to myślę że Polacy powinni po kilka razy obejrzeć i przeanalizować sobie ich dzisiejszą potyczkę z Kubą. A to właśnie Kuba zagrała jak na wicemistrza świata przystało. Wielka ekspresja, siła i zdecydowanie to tylko niektóre atuty Kubańczyków. Nie powstrzymywali rąk przy serwisie a co najważniejsze nie przestraszyli się "wielkiej" Brazylii. Pobili mistrzów, ich własną siłą. Tak właśnie należy zagrać z Canarinhos. Mocno i pewnie z chłodnymi głowami, a nerwy zostawić w szatni. A co najważniejsze jak to często u Polaków bywa (i to nie tylko w siatkówce) nie popadajmy w euforie. Nie patrzmy za daleko do przodu, tylko skupiajmy się na najbliższej piłce, na danej akcji. Zgodzę się że w tej sytuacji głupio by było roztrwonić to na co tak ciężko zapracowaliśmy.

  • kaboomx

    Dlaczego wszyscy myślą tylko o utrzymaniu 3. miejsca, jesteśmy liderem i przed naszą drużyną niebywała szansa by zdobyć Puchar Świata. Możemy wygrać z każdym. Do boju Polsko! Polska Mistrz!!!

  • milennn

    @gazbin, skoro Guma jest uznawany za najlepszego polskiego rozgrywającego (najlepszy rozgrywający MŚ, LŚ 2007, ME 2009), to oczywiste jest, że Żygadło jest gorszy, bo w tym momencie jest drugi, i jako drugi rozgrywający daje radę (o dziwo, moim zdaniem), także brawo dla niego.
    Dziś nasi zagrali genialnie, wszyscy mówili po meczu o koncentracji i to było widać na boisku, to pełne skupienie - super sprawa, aż miło się ich oglądało. Oni ciągle umieją zaskakiwać! :)
    Przed nami dłuuuga droga, ale wszystko ciągle w naszych rękach.

  • mw1973

    oglądałem ten mecz w nocy i powiem tylko tyle to nie my wygraliśmy to Egipt przegrał.
    <br/>Za takie rozegranie Zagumny od razu by był ściągnięty (był ściągany za nie swoje błędy). A dwa po co na boisku byli Winiarski i Kurek powinny sobie trochę odpocząć, tym bardziej że teraz przed naszymi siatkarskie Himalaje.

  • sarano

    Dziękujemy Serbio! ;)

  • milennn

    @mw1973, podziwiam, naprawdę! Coś mi się obiło o uszy, że mecz z Rosją też będzie o 3 w nocy, tylko chyba z soboty na niedzielę? Takie trudne pory meczów to wyzwanie dla nas, naprawdę.

  • sarano

    @milennn,
    ja też zerkałem na końcówkę drugiego seta i cały trzeci. Samo jakoś tam wyszło.. ;)

  • milennn

    @sarano, wow! Ja na Rosję to myślę, że się zmobilizuję, ale tylko dlatego, że to weekend będzie, więc dzień będzie luźniejszy, ale tak na tygodniu? Szaleństwo! :)

Dodaj komentarz

© Widziane spod siatki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci