Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci z siedzibą w Rzeszowie - pomóż nam pomagać chorym Dzieciom

Blog > Komentarze do wpisu

Cóż to był za mecz! A jednak się da!

 

Nie wierzyłem, że którejś z trzech naszych drużyn, które przegrały pierwsze mecze w europejskich pucharach uda się awansować dalej. Liczyłem na akademików z Częstochowy i się nie przeliczyłem, ale raczej na nic więcej. A jednak. Okazało się, że się da, że można!

Co prawda Zaksa Kędzierzyn-Koźle nie podniosła się i przegrała w Izmirze odpadając z rywalizacji w Lidze Mistrzów, ale straty powetowała sobie Asseco Resovia. I to w wielkim stylu. A kędzierzynianie? W tym składzie niewiele mogli. Za cel mieli wyjście z grupy i go osiągnęli. Za to należą się im brawa, na więcej nie pozwolił los. Cóż, w sporcie trzeba też mieć szczęście. Czasami nawet sporo szczęścia.

To z pewnością sprzyjało Asseco Resovii w starciu z Fenerbahce Stambuł. I tak niezwykle mocny zespół przed rozgrywkami Challenge Round Pucharu CEV został jeszcze wzmocniony, by sięgnąć po tytuł. Zawiódł się, bo przygodę skończył w Rzeszowie. Kibice w hali Podpromie oglądnęli kawał dobrego meczu, wszystkie sety kończyły się różnicą dwóch punktów, oprócz ostatniego, złotego.

Wczoraj przewidując wydarzenia na boisku napisałem, że złoty set może być pojedynkiem wielkiego Ivana Miljkovicia z Gyorgym Grozerem. W sumie był, na korzyść Niemca. Ale nie tylko, cała Asseco Resovia zagrała rewelacyjną partię. W ataku na 80 procentach skuteczności! Grozer nie skończył tylko jeden piłki na sześć. Zdobył też asa, jedynego w meczu. Marko Bojić atakował cztery razy, skończył wszystkie piłki. Paul Lotman zbijał raz, ale za to jak! Zresztą zobaczcie końcówkę złotego seta i akcję przy wyniku 13:11. Nieprawdopodobna. Kończąc takie piłki nie można przegrać.

 

 

Co do pojedynku Grozer - Miljković, to na początku meczu wydawało się, że będzie podobnie jak w Turcji. Serb zaczął od prawie 60 procent w ataku, nie popełniał błędu, nie dał się zablokować. Grozer grał źle, kończył co trzecią piłkę. Trener Asseco Resovii Andrzej Kowal jednak wytrzymał, zostawił Grozera, a ten rozpędzał się. Miljković z kolei słabł. Zaczął posyłać piłki w aut, był blokowany. Z seta na set statystyki spadały. Inaczej niż u Niemca, który tym razem był górą. Do klasy Ivana Groźnego jednak mu jeszcze sporo brakuje. Ale przed nim też sporo gry.

Pokonując Turków Asseco Resovia wygrała bardzo ważny mecz, ale jeszcze nic wielkiego nie osiągnęła, powtórzyła sukces sprzed roku, jest w półfinale. Wygrywając jednak w taki sposób zrobiła spory krok w przód. Gdyby przegrała kolejny dobry mecz, mogłaby się już nie podnieść. A tak, to jeszcze w tym sezonie może sporo. Wydaje się, że zawodnicy znów w siebie uwierzyli. Zresztą zobaczymy.

P.S. Dziś jeszcze gra Politechnika Warszawska. Niestety bez większych szans.

 

czwartek, 09 lutego 2012, marcin.lew

Komentarze
2012/02/09 13:30:42
Czy ktoś może wpłynąć PZPS/POLSAT/i te międzynarodowe związki by można oglądać te mecze telewizji. Każde byle zawody piłce kopanej są transmitowane a siatkówka nadal traktowana jak uboga siostra.
-
2012/02/09 15:45:18
Jeśli w półfinale Rzeszowianie zagrają na swoim poziomie to mogą byc spokojni o finał. Niby tak mało trzeba, a jednak tak dużo. Miejmy nadzieję, że ten mecz rzeczywiscie ich uskrzydli i teraz będzie im szło tylko lepiej.
-
2012/02/09 17:39:09
i będzie go można obejrzeć w TV:-)
-
2012/02/09 20:08:26
Bez większych szans Polibuda prowadzi 2:1 i jest 14:16 w 4 secie....
-
2012/02/09 20:24:32
3:1 dla Polibudy i przed nami złoty set ;)
-
2012/02/09 20:41:31
15:8 w złotym secie dla Warszawian. I TO JEST NAJPIĘKNIEJSZA NIESPODZIANKA MOIM ZDANIEM TEGO SIATKARSKIEGO TYGODNIA.
-
2012/02/09 22:07:20
"P.S. Dziś jeszcze gra Politechnika Warszawska. Niestety bez większych szans." nie można tak od razu skazywać na porażkę naszych zespołów...
-
2012/02/09 22:27:49
"Dziś jeszcze gra Politechnika Warszawska. Niestety bez większych szans." Coś pisałeś Marcinie ;)? Nie uczysz się, że siatkarze już nie takie rzeczy robili, ale to prawda, że tych optymistów było niewielu. Czekamy na sprostowanie ;)
-
2012/02/09 23:00:58
Mam nadzieję, że jak najwięcej takich pozytywnych pomyłek będzie na Pana blogu;) Ale faktycznie - o ile o Resovię (jeśli dobrze zagra) byłam spokojna, jeśli chodzi o awans do następnej rundy, o tyle Politechnice również jakichś ogromnych szans nie dawałam. A tu proszę - tak pozytywnie nas zaskoczyli:)
-
2012/02/10 10:06:24
Przepraszam, że nie wierzyłem! Czapki z głów przed Politechniką! Pisałem, że Resovia osiągnęła coś wielkiego, ale Politechnika zrobiła jeszcze większą niespodziankę.
Chyba muszę bardziej wierzyć w nasze drużyny...
Ale z drugiej strony, chciałbym się zawsze tak mylić!
Pozdrawiam