Menu

Widziane spod siatki

O siatkówce, o sporcie, o życiu

Szaleniec stworzył play-offy. W takiej formie

marcin.lew

 

 

Znaleźliście może kogoś, komu podoba się nowy system tegorocznych play-offów w PlusLidze? Ja nie. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie powie, że to ma sens, taki głębszy. Komuś się coś pomyliło chyba, ale trudno - grać trzeba. A piszę o tym teraz, bo jeszcze nie wiadomo kto z kim zagra. Ale i to może nie mieć znaczenia.

 

Bo ktoś wymyślił złoty środek by... no właśnie nie wiem. Nie skrócenia rozgrywek, nie grania krócej. Po prostu bez sensu. Ale do brzegu... Pierwsza runda play-off będzie rozgrywana w zmienionej formie. Do dwóch zwycięstw, przy czym pierwszy mecz będzie w hali niżej notowanego zespołu. Świetnie. Później dwa w hali rywali, ale przy stanie 0:1 każde potknięcie to dramat. A nikt mi nie powie, że Cuprum Lubin, Transfer Bydgoszcz, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle czy Cerrad Czarni Radom nie są w stanie wygrać spotkania u siebie! A później dzień konia i święto. Ale nie dla tych, co przez cały sezon walczyli o jak najlepszy wynik.

 

Inna rzecz to terminy tych spotkań. Wszystko rozstrzygnie się w pięć dni! Szaleństwo. Pierwszy mecz w środę, drugi w sobotę, ewentualny trzeci w niedzielę. Wielkie brawa. Wystarczy więc np. grypa żołądkowa w zespole, przeziębienie, jakaś choroba wirusowa. I sezon z głowy, dla każdego zespołu. Tym bardziej to dziwne, że sezon zakończy się początkiem maja! Po co grać więc tak szybko ćwierćfinały?

 

Półfinały i finały rozciągnięte będą na dwa miesiące. Będą emocje i... niepotrzebne podróże. Znów ktoś nie pomyślał i dwa mecze w jednej hali rozrzucił na cztery, albo siedem dni. Np. gramy w sobotę w Bełchatowie, a później w środę w tej samej hali. Kolejne brawa. Goście mają zostać, wracać? Bez sensu, totalnie. Taki projekt byłby logiczny, gdyby grano systemem 1-1-1-1-1, ale u nas zostało 2-2-1. Zamiast więc szybciej skończyć, dać tydzień urlopu więcej, albo grać z mniejszą częstotliwością w fazie zasadniczej, mamy rozstrzelony sezon, na sam jego koniec.

 

Kto zatem wygra złoto? Nie zaryzykuje typowania. Przedsmak wielkich emocji będziemy mieli już w sobotę, później napięcie będzie tylko rosło. Skra, czy Resovia? Resovia czy Skra? Ktoś wpadnie jeszcze na ZAKSĘ, która będzie zapewne najbliżej sprawienia niespodzianki w pierwszej rundzie. I dopiero po tych dziwnych ćwierćfinałach będzie można mówić o faworytach. Bo liga francuska w tamtym sezonie pokazała, jak brutalny może być ten system ćwierćfinałów.

 



Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • wiemowaswszystko

    Taka popularna dyscyplina, wpis na głównej stronie i przez tyle godzin nie ma nikogo kto chciałby coś dodać? Nie macie wodzireja jak na hali i bez tego nie potraficie wydusić z siebie słowa?

  • jusup

    Po prostu siatkówka to nudny sport i mało kogo interesuje ;)
    Nie miałem pojęcia, że są takie play-offy (prawdę mówiąc nie założyłbym się o to, że w ogóle są - gdyby ktoś mnie przekonywał że jest inaczej :D), nie miałem pojęcia że w lidze siatkarskiej grają takie zespoły jak Cuprum Lubin, czy Transfer Bydgoszcz (Czarni Radom obili mi się o uszy), bo wiem o Skrze Bełchatów, Resovii, AZS-ach Olsztyn i Częstochowa, ale pewnie jeszcze obijają mi się o uszy Stal Stocznia Szczecin, Hutnik Kraków i Stal Bobrek B... A nie, ten ostatni to chyba koszykówka
    Ale mimo wszystko się wypowiem. Nie ważne jaka to dyscyplina, to rzeczywiście rozgrywanie w jakiejkolwiek play-offów do 2 zwycięstw i dodatkowo z pierwszym meczem u siebie słabszego zespołu jest pomysłem absurdalnym. Nie przepadam za play-offami w ogóle, ale tu naprawdę przypadek (kontuzja, podana grypa żołądkowa, tygodniowy dołek formy.. lub zwyżka chwilowa o rywala, krótka) może idiotycznie unieważnić cały sezon. Bez sensu.

  • mw1973

    @jusup jak chcesz obejrzeć nudny sport to proponuje obejrzyj football amerykański (chyba się tak pisze). a co do play off zgadzam się z tobą. Na mistrzostwo Polski gra się przez cały sezon.

  • jusup

    Oczywiście z mojej strony to był mały żart, choć wielkim fanem siatkówki pewnie nie zostanę
    Na meczu footballu amerykańskiego byłem jednym w życiu - wyszedłem przed końcem, choć był to finał mistrzostw Polski, a kolega mieszkający w USA cierpliwie wcześniej wytłumaczył mi wszystkie zasady. Nie dałem rady :)

© Widziane spod siatki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci