wtorek, 09 lutego 2010
Polsko-włoska Liga Mistrzów

 

 

 

Jak mocna jest polska siatkówka na tle innych lig w Europie? Jak daleko mogą zajść nasze ekipy w rywalizacji europejskiej? Kto z naszych jest w stanie na równi walczyć z mocarzami europejskimi? I wreszcie ile naszych drużyn awansuje do kolejnej rundy Ligi Mistrzów i Mistrzyń, a ile do Final Four?

 

Na ostatnie pytanie jedną odpowiedź już znamy. W Final Four Ligi Mistrzów zagra z pewnością PGE Skra Bełchatów, która będzie gospodarzem turnieju finałowego. Ciężko jednak tu mówić o awansie, bo bełchatowianie miejsce w finale mają pewne jeszcze przed fazą play-off.

 

Play-offów nie unikną trzy nasze zespoły, które grają dalej w europejskiej elicie. U panów walkę o Final Four rozpocznie Asseco Resovia, która zmierzy się w środę na wyjeździe z CSKA Sofia. Bułgarzy, to chyba najsłabsza drużyna tej fazy rozgrywek, ale drużyna, która u siebie jeszcze nie przegrała. Nie wygrała też na wyjeździe. Jeśli więc w Sofii resoviakom uda się osiągnąć dobry wynik, w rewanżu będą zdecydowanym faworytem. Schody zaczną się później, gdyż w kolejnej rundzie, w bezpośredniej już walce o Final Four na Asseco Resovię czekać będzie prawdopodobnie obrońca tytułu, Włoskie Trentino.

 

Na włoskie drużyny już trafiły natomiast nasze panie. Zarówno Enion Energa Dąbrowa Górnicza jak i Muszynianka będą musiały radzić sobie we włoskich halach. Z tą jednak różnicą, że dąbrowianki dopiero za tydzień, a siatkarki z Muszyny już w ten czwartek. MKS Dąbrowa już dziś podejmie Asystel Novara, który z pewnością jest wyżej notowany od Polek. Ostatnio jednak ma spore wahania formy, co daje nadzieje na dobry wynik.

 

Trudniejsze zadanie ma Muszynianka, która zacznie od meczu z Volley Bergamo we Włoszech. Mistrzynie Polski muszą powalczyć tam o seta, dwa, a może nawet zwycięstwo. We własnej hali, w tym sezonie Ligi Mistrzów, muszynianki wygrywały już z podobnej klasy zespołami, nie oddając rywalkom nawet seta. Drobna więc nawet zaliczka może im wystarczyć na awans do kolejnej rundy. A tam... zapewne kolejna włoska przeszkoda, Scavolini Pesaro.

 

poniedziałek, 08 lutego 2010
Rewanż Resovii za Puchar Polski? Raczej nie.

 

 

 

Przed sobotnim meczem w PlusLidze pomiędzy Jastrzębskim Węglem i Asseco Resovią sporo pisało się i mówiło o rzekomym rewanżu rzeszowian za finał Pucharu Polski. Rewanżu w lidze, za to, że Puchar przypadł rywalom. Sam nawet dałem się w tę pułapkę złapać i też szukałem rewanżu. Resovia wygrała 3:1. Ale czy faktycznie wzięła rewanż?

Teraz, gdy jest już po meczu jakoś nie czuję tego, że resoviacy są „na zero" z jastrzębianami. Wygrali co prawda 3:1, wyprzedzili rywali w tabeli PlusLigi, ale... nadal nic w tym sezonie nie osiągnęli na krajowym podwórku. Jastrzębski Węgiel natomiast tak. Nadal pozostał zdobywcą Pucharu Polski, nadal ma pewny udział w Lidze Mistrzów. Nadal w rywalizacji z Resovią może czuć się zwycięzcą, mimo dwóch porażek w lidze.

Zresztą każdy z zawodników Asseco Resovii przyznał po meczu, że oddałby trzy punkty za dwa małe, w tie-breaku finału Pucharu Polski, które dałyby im triumf w tych rozgrywkach. Za zwycięstwo z pewnością dużo bardziej cenne, niż to ligowe, jedno z kilku.

Rewanż? Być może dopiero nastąpi. Tym byłby pewnie pojedynek w finale PlusLigi, może też w półfinale. Oczywiście wygrany przez rzeszowian. Dający medal, awans do finału, czy wygranie ligi. Tylko wtedy waga pojedynku byłaby równa, albo choć zbliżona. Teraz, choć w tabeli za Resovią, to nadal jastrzębianie są z przodu. Oni bowiem w tym sezonie już nic nie muszą. I tak będzie on dla nich udany. Resoviacy muszą i dopiero gry coś zdobędą, będzie można szukać rewanżu na sobotnich ich rywalach.

 

niedziela, 07 lutego 2010
Czy Skra jest hegemonem absolutnym?

 

 

 

Jakby wyglądała PlusLiga bez Skry Bełchatów? Może byłaby bardziej wyrównana, może mniej zdominowana, a może słabsza i nie przyciągająca tak wielu kibiców? Ciężko ocenić. Pewne jest tylko jedno. Skra w PlusLidze jest i to cały czas na najwyższym pułapie i tak od kilku lat.

 

Na krajowym podwórku bełchatowianie wygrywają co się da, a i tak co roku jeszcze bardziej wzmacniają swój skład. Przez ostatnie sezony tylko raz (i drugi raz w tym roku) uciekł Skrze Puchar Polski. Wypadek przy pracy. W lidze nie mają sobie jednak równych.

 

W tym sezonie ruchy transferowe w innych zespołach dawały nadzieje ich kibicom, że teraz będzie inaczej. Boisko jednak zweryfikowało wszystko. Z zespołów z czołówki tylko Asseco Resovia i dzisiaj Zaksa Kędzierzyn-Koźle postawiły się Skrze, urywając im po dwa sety. Resoviacy jednak w rewanżu, we własnej hali, dali się zlać niemiłosiernie. Podobnie w Bełchatowie poległa Zaksa. Ze Skrą przegrywała też Delecta Bydgoszcz i Jastrzębski Węgiel.

 

Jedynie AZS Częstochowa (który nie był zaliczany do czołówki, ale w niej na stałe zagościł) postawił się mistrzom Polski, i to jak! Wygrał w trzech setach. Wygrała ze Skrą też Politechnika Warszawska, ale to raczej się nie powtórzy i znaczenia w końcowym rozrachunku medalowym mieć nie będzie.

 

Kto zatem może namieszać bełchatowianom w tym sezonie, jeśli nie udało się to tym, którzy typowani są przez wszystkich do medali? I do jakich medali typowano te drużyny? Pewnie do srebrnych i brązowych, bo wygląda na to, że złote zostały już rozdane. Jak będzie bowiem wyglądał finał PlusLigi, w którym Skra zmierzy się z Zaksą, Jastrzębskim Węglem, Resovią, czy kimś innym? Pewnie jednostronnie, bo skoro w fazie zasadniczej nie udało się tym drużynom ograć rywali nawet raz, to jak ma się to udać trzy razy w play-off?

 

Wygląda więc na to, że Skra znowu jest o krok czy dwa przed wszystkimi. A to oznacza, że na emocjonującą rywalizację o mistrzostwo Polski, przyjdzie nam chyba jeszcze trochę poczekać. Ciekawe tylko jak długo.

 

sobota, 06 lutego 2010
Abramow – Akhrem, Pojedynek Gigantów

  

Sporo ostatnio się pisało i mówiło o tym, kto jest najlepszym obcokrajowcem w PlusLidze. Postanowiono, że Francuz Stephane Antiga. I w sumie nie mam wcale w tym temacie odmiennego zdania. Antiga przecież przed tygodniem przyćmił zupełnie Rosjanina Pawła Abramowa, MVP finału Pucharu Polski... w którym jednak Antiga nie grał.

 

Teraz Antiga przez kilka tygodni też nie zagra z powodów zdrowotnych. Możemy więc zastanowić się, kto będzie numerem dwa wśród obcokrajowców. Uściślijmy jeszcze, że na pozycji przyjmującego, bo inaczej mogliby tu namieszać coś rozgrywający: Słowak Michal Masny i Brazylijczyk Rafael Redwitz.

 

Jak dla mnie gwiazdami PlusLigi są z pewnością właśnie Rosjanin Abramow i Białorusin, Aleh Akhrem. Pierwszy gra w Jastrzębskim Węglu a drugi w Asseco Resovii. Obaj czają się za plecami Antigi, obaj zmierzą się dziś w meczu 13. kolejki PlusLigi.

 

Do tej pory więcej zadowolenia z pojedynków między sobą może mieć Akhrem. W trzech starciach, gdy po dwóch stronach siatki spotkał się z Abramowem, zwyciężał dwukrotnie – oczywiście wraz z kolegami. Przegrał raz, boleśnie, w finale Pucharu Polski. Wygrał natomiast w PlusLidze i, co chyba najważniejsze, w półfinale ubiegłorocznej Ligi Mistrzów, jeszcze w barwach Iraklisu Saloniki (Abramow grał wtedy w Iskrze Odincowo).

 

Za jednym przemawia spore doświadczenie zebrane na najważniejszych imprezach, za drugim spory talent, a przy tym równie ciekawe doświadczenia jak na grę trzeci sezon w mocnych ligach w Europie. Który dziś wygra rywalizację o miano drugiego obcokrajowca PlusLigi?

piątek, 05 lutego 2010
Szczyty szczytów w PlusLidze

 

 

 

Taka kolejka jak ta najbliższa w PlusLidze nie zdarza się często. Pary los skonstruował tak, że można się po każdym meczu spodziewać wielu emocji i trudno tak do końca wytypować zwycięzcę danego spotkania. W siatkówce jednak nie ma remisów, dlatego ktoś wygrać będzie musiał. A zwycięstwo jednej, czy drugiej drużyny może mieć kolosalne znaczenie dla górnych oraz dolnych rejonów tabeli.

 

Jastrzębski Węgiel - Asseco Resovia

Spotkanie ze sporymi podtekstami. Rewanż za finał Pucharu Polski i spotkanie, które może jedną z ekip przybliżyć do zajęcia drugiego lub trzeciego miejsca w tabeli po sezonie zasadniczym. Jedni będą chcieli udowodnić, że zdobycie Pucharu to nie był jednorazowy wyskok, a drudzy, że porażka w finale to był wypadek przy pracy. Emocji z pewnością będzie więc sporo. Mój typ: 1:3.

 

Domex Tytan AZS Częstochowa - Jadar Radom

Choć tabela tego nie pokazuje, to również w Częstochowie może być ciekawie. Akademicy przegrali bowiem nieoczekiwanie w Radomiu w pierwszej rundzie i z pewnością będą chcieli wziąć rewanż na Jadarze. Radomianie z kolei mają już zacząć zbierać punkty - tak przynajmniej zapowiada ich trener. Mój typ: 3:0.

 

AZS UWM Olsztyn - Neckermann AZS Politechnika Warszawska

Kolejny mecz o dużym ciężarze gatunkowym. Jeśli wygrają gospodarze, będą już spokojni o ligowy byt i o awans do play-off. Trzy punkty dla Politechniki dadzą jej z kolei sporego kopa w walce o ósme miejsce w PlusLidze. Warszawianie nie potrafią jednak wygrywać końcówek setów, a olsztynianie ostatnio są na fali. Mój typ: 3:0.

 

 Zaksa Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów

Kolejny hit rozgrywek. Gdyby nie inne równe pary, to z pewnością byłby to najciekawszy z meczów, a tak, może trochę się rozmyć na tle innych spotkań. Może, ale nie musi. Wszystko w rękach Zaksy, bo to od ich dyspozycji zależy, czy Skra znów wygra łatwo (jak w meczach z Asseco Resovią i Jastrzębskim Węglem), czy wreszcie ktoś z czołówki ligi sprawi im więcej kłopotów. No i walka idzie tu też o pierwsze miejsce po fazie zasadniczej. Jeśli wygra Skra, to przodownictwo w tabeli będzie już przesądzone. Mój typ: 1:3.

 

Delecta Bydgoszcz - Pamapol Siatkarz Wieluń

Ostatni mecz 13. kolejki PlusLigi odbędzie się z kilkudniowym opóźnieniem. Delecta podejmie Siatkarza Wieluń dopiero w czwartek, ale kilka dni poślizgu nie powinno nic zmienić w układzie sił. Faworytem będą gospodarze, którzy muszą wreszcie zacząć zbierać punkty na własnym parkiecie. Tych bowiem może na końcu zabraknąć, by znaleźć się w najlepszej czwórce ligi. Siatkarz z kolei chyba jest już skazany na baraże i nie powinien zbyt wiele namieszać w Bydgoszczy. Mój typ: 3:0.

 

  

Poniżej typy ekspertów. Podobnie jak w poprzedniej kolejce typujemy też mecz z 12 lutego, Delecta Bydgoszcz - Pamapol Siatkarz Wieluń.

 

Jan Such, ekspert Magazynu Siatkarskiego w Radiu Centrum

Jastrzębie - Rzeszów 3:2, 2:3

Częstochowa - Radom -:-

Olsztyn - Warszawa 3:0, 3:1

Kędzierzyn - Bełchatów 1:3, 2:3

 

Ryszard Opiatowski, dziennikarz Faktu

Jastrzębie - Rzeszów 3:1

Częstochowa - Radom 3:1

Olsztyn - Warszawa 3:1

Kędzierzyn - Bełchatów 1:3

Bydgoszcz - Wieluń 3:0

 

Rafał Myśliwiec, dziennikarz Super Nowości

Jastrzębie - Rzeszów 2:3

Częstochowa - Radom 3:0

Olsztyn - Warszawa 3:1

Kędzierzyn - Bełchatów 1:3

Bydgoszcz - Wieluń 3:0

 

Tomasz Szeliga, dziennikarz SportoweTempo.pl

Jastrzębie - Rzeszów 3:1

Częstochowa - Radom 2:3

Olsztyn - Warszawa 3:0

Kędzierzyn - Bełchatów 2:3

Bydgoszcz - Wieluń 3:0

 

Bartłomiej Wisz, dziennikarz Radia Rzeszów

Jastrzębie - Rzeszów 3:2

Częstochowa - Radom 3:2

Olsztyn - Warszawa 3:1

Kędzierzyn - Bełchatów 1:3

Bydgoszcz - Wieluń 3:0

 

Wiesław Kozieł, komisarz techniczny PlusLigi

Jastrzębie - Rzeszów 3:1

Częstochowa - Radom 3:0

Olsztyn - Warszawa 3:0

Kędzierzyn - Bełchatów 1:3

Bydgoszcz - Wieluń 3:0

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 74